Robak,
Oj nabierało się nam trochę zaległości w ostatnim czasie. Wszystko to za sprawą internetowego robaka, który zagnieździł się gdzieś złośliwie w cyberprzestrzeni i sabotował nasze działania. Troszkę trwało, nim sobie z nim poradziliśmy. Wybaczcie. Teraz jednak wszystko już powinno działać jak należy. Przegapiliśmy jednak przez niego dwa występy Maksa w YCD. A wydarzyło się sporo - Maks zdążył już zarówno osiągnąć spory sukces, jak i otrzeć się o porażkę. Jak wiadomo, awansował do najlepszej szesnastki tej edycji YCD, ale w pierwszej odsłonie o mały włos nie odpadł. Trzeba przyznać, że się biedaczysko w decydującym momencie mocno zestresował i mało brakowało, by już na samym początku z programem się pożegnał. Szczęśliwie zdążył już zgromadzić niemałe grono fanów i dostanie jeszcze kolejne szanse. Znając jego pracowitość i zapał możemy się założyć, że w czasie świąt nie próżnował i do następnego programu przygotowany będzie perfekcyjnie. Jak sobie poradzi jeszcze ze stresem, to o jego los będziemy mogli być spokojni.
My tymczasem wracamy (miejmy nadzieję, już bez przeszkód) do blogowania. Jeśli więc chcecie się z nami czymś podzielić, albo jeśli macie jakieś pytania, to śmiało.
PS.: Jak się dowiadujemy najbliższy, środowy odcinek YCD nie zostanie wyemitowany. Cierpliwości zatem.
–>
Kategoria od nas... | 41 komentarzy »